Czy oferty towarzyskie z Lublina są dobre na pierwszy raz?

Dziś przedstawię trzecią, ostatnią część mojej historii, w której opisuje swój pierwszy raz. Jeśli przeczytaliście wcześniejsze wpisy, to wiecie, że agencje towarzyskie w Lublinie  są miejscem, w którym wybrałem swoją partnerkę. Umówiony byłem z nią w sąsiednim mieście, w sobotę, wczesnym popołudniem. Już od piątku, gdy wyszedłem z pracy, nie mogłem przestać myśleć o tym co mnie czego następnego dnia. Przejrzałem  wszystkie oferty towarzyskie  z Lublina, i to mi odpowiadało najbardziej, jednak mimo to stres był ogromny. Już wcześniej dokładnie zaplanowałem całą sobotę. Przez cały piątkowy wieczór wizualizowałem sobie, jak to może wyglądać, analizowałem różne scenariusze, przygotowywałem się najróżniejsze sytuacje. Wieczorem wypiłem drinka, na lepszy sen. Rano wstałem, umyłem się, zjadłem lekkie śniadanie, i pojechałem do miasta, w którym byłem umówiony. Nie byłem pewien co mnie tam czeka, więc nie chciałem brać ze sobą dokumentów i pieniędzy. Zostawienie ich w samochodzie też by było nierozsądne, więc skorzystałem z depozytu w pobliskim markecie. Okazało się, że nie potrzebnie. Drzwi otworzyła mi sympatyczna Pani, w seksownej bieliźnie. Jeśli był jakiś „opiekun” to dobrze schowany. Na początku poprosiła, bym zostawił pieniądze na szafce, a następnie wzięła się do pracy. By rozluźnić atmosferę, weszła ze mną pod prysznic, i dokładnie wymasowała. Następnie przenieśliśmy się do sypialni… Nigdy tego nie zapomnę. Było cudownie. Od tamtej pory wracam do niej regularnie.

Next Page »